Domowa czekolada z olejem z czarnuszki

Dzisiaj słodka propozycja dla wszystkich odważnych czekoladoholików 🙂 W końcu zdecydowałam się na stworzenie własnej czekolady, a z racji ostatniego wyzwania, które otrzymałam od Was na Facebooku – postanowiłam, że pójdę na całość! Czarnuszka, kakao i miód? Czy to możliwe?  Oto przed Wami domowa czekolada z olejem z czarnuszki i migdałami!

Składniki:

Olej kokosowy nierafinowany Oleania 100g

Kakao naturalne 90g

Miód 1-2 łyżki (można zamiennie użyć ksylitolu/erytrolu – niski IG i dieta wegańska)

Olej z czarnuszki Oleania 2/3 małej łyżeczki

Dodatki: płatki migdałowe / orzechy laskowe garść

Przygotowanie.

Przed przygotowaniem warto pamiętać, że aby oleje i miód zachowały swoje właściwości trzeba utrzymać niską temperaturę obróbki (czyli żadnego mocnego ognia na palniku, wrzenia i zbyt długiego podgrzewania). Warto robić całą czekoladę w kąpieli wodnej, dzięki której tylko roztopimy tłuszcze bez doprowadzania ich do zbyt wysokiej temperatury.

Do garnka / rondelka z mniejszą średnicą wlewamy wodę i przykrywamy większą miską. Do miski dajemy olej kokosowy i kakao. Podgrzewamy wszystko na małym ogniu. Kiedy tłuszcz się rozpuści – ściągamy rondelek z palnika i mieszamy całość do momentu, aż kakao połączy się z olejem.

Odstawiamy masę do przestygnięcia – powinna dojść do temperatury ok. 35-40°C – jak ją sprawdzić? Przy dotknięciu palcem powinna być dla nas neutralna lub delikatnie „ciepła”. Kiedy temperatura spadnie – dodajemy miód (na początek może być 1 łyżka) i dokładnie mieszamy, aż znikną wszystkie grudki. To jest moment na sprawdzenie, czy chcemy ją jeszcze dosłodzić.

Na sam koniec dodajemy odrobinę oleju z czarnuszki i mieszamy.

Tak przygotowana masę możemy przelać do mini foremek na pralinki, lub na papier do pieczenia, którym wyłożymy np. blaszkę.

Ja posypałam czekoladę migdałami, ale można dodać orzechy laskowe lub inne dodatki, które akurat mamy w domu.

Wszystko odstawiamy do lodówki na kilka godzin aż masa stężeje.

Powiem Wam, że smak i zapach tej czekolady jest dla mnie odkryciem. Bardzo lubię aromat czarnuszki w daniach wytrawnych. Jednak ta czekoladowa wersja mnie zachwyciła. Jestem pewna, że jeszcze niejednokrotnie pojawi się u nas w domu.

Domowa czekolada jest banalnie prosta w przygotowaniu. A połączenie ziołowo – słodkie zaskoczy Was, gości i każdego, kto jej spróbuje! Ten zestaw smakowy jest wyjątkowy i bardzo nieoczywisty.

Podać ją można na każdej a zwłaszcza – ostatkowej imprezie (w towarzystwie np. „pikantnego” drinka) albo zjeść na drugie śniadanie (wtedy już może bardziej do kawy 🙂 ).

Ciekawa jestem, jak Wam posmakuje. Dajcie mi znać w komentarzu pod postem, lub na profilu MiejskoWiejsko na Facebooku.

Co jeszcze wrzucilibyście do takiej domowej czekolady? Czekam na propozycje!

 

 

2 komentarze

  • Spirulina 22 lutego 2017 at 18:44

    Zaskakujące połączenie z czarnuszką. Musze konieczne sprobowac.

    Reply

Miło mi Cię gościć - pozostańmy w kontakcie. Skomentuj, subskrybuj, podziel się pomysłem :)