Trochę teorii, czyli jak w 6 prostych krokach stworzyć smaczny i zdrowy lunchbox

Zwykle jest tak, że przed rozpoczęciem tworzenia czegoś nowego, lubię poznać teoretyczne zaplecze tematu. Zrozumienie pewnych zjawisk, np. potrzeb mojego organizmu, ułatwia mi zaplanowanie działania i daje pewność, że to co robię faktycznie mi służy.

Jeśli też tak macie – zapraszam do zapoznania się z  6 prostymi krokami, o których warto pamiętać tworząc smaczne i zdrowe lunchboxy. Opracowała je Anna Micuła – dietetyk kliniczny i pasjonatka zdrowych słodkości.

Jesteście ciekawi?

Oto i one:

  1. ZŁAP BALANS – każdy posiłek to białko, tłuszcze oraz węglowodany. Gdzie je znaleźć? Źródłem białka w diecie są: mięso, ryby, jaja, nabiał, orzechy oraz suche nasiona roślin strączkowych (groch, fasola, soja, soczewica, ciecierzyca i bób). Tłuszcze znajdziesz w oleju, oliwie, rybach, nasionach, orzechach, awokado. Węglowodany to kasze, ryż, makaron, pieczywo, płatki owsiane i otręby.
  2. BAW SIĘ KOLOREM – jemy również oczami! Pamiętaj, że każde danie podane w ciekawy i estetyczny sposób pobudza apetyt i potrafi przekonać do siebie nawet niejadka 🙂
  3. POMOCNY BŁONNIK– przy wyborze węglowodanów warto pamiętać o tym, aby wybierać produkty z pełnego ziarna – charakteryzują się wysoką zawartością błonnika pokarmowego, który wywiera pozytywny wpływ na przewód pokarmowy. Warto dodać, że podczas spożywania produktów obfitujących w błonnik, należy pić wodę, dzięki czemu dojdzie do wyzwolenia jego funkcji.
  4. WARZYWA I OWOCE powinny być elementem każdego lunchboxa- są cennym źródłem licznych witamin i składników mineralnych.
  5. KONIEC Z NUDĄ I RUTYNĄ – urozmaicaj swoje potrawy, poszukuj nowych dodatków i zrezygnuj z jedzenia codziennie tego samego – pamiętaj, że organizm potrzebuje różnorodności, która zapewni mu potrzebne składniki odżywcze.
  6. PIJ WODĘ – oprócz pojemników z jedzeniem przygotuj sobie i swoim bliskim butelkę wody mineralnej do popijania w ciągu dnia. W efekcie zapobiegniesz zmęczeniu, które często jest efektem odwodnienia.

Piszcie, udostępniajcie i dzielcie się wiedzą 🙂 A jeśli najdzie Was ochota – miło nam będzie jeśli polubicie Fanpage Poradni Dietetycznej Ani i MiejskoWiejsko.

Macie pytania? Wątpliwości? Zadajcie je w komentarzach – Ania chętnie na nie odpowie 🙂

9 komentarzy

  • Gosia_G 7 września 2016 at 16:01

    mam pytanie dotyczące picia wody, żeby błonnik zadziałał. Kiedy najlepiej ją pić? I w jakich ilościach? Przed? po? W trakcie posiłku? Słyszałam, że w trakcie nie powinno się pić wody?????

    Reply
    • annadietetyk 8 września 2016 at 23:15

      Zaleca się, aby spożywać m.in. 1,5l wody mineralnej na dzień, popijając ją małymi łykami w ciągu dnia, aby w naszym organizmie był odpowiedni poziom nawodnienia. Błonnik pokarmowy ma zdolność wiązania wody, pęcznieje i tym samym daje uczucie sytości.

      Reply
      • Michalina 9 września 2016 at 09:08

        Podtrzymując jeszcze pytanie Gosi – kiedy najlepiej pić wodę? To ciekawe, czy moment (czyli przed, po, czy w trakcie jedzenia) ma znaczenie?

        Reply
        • Poradnia Dietetyczna Anna Micuła 9 września 2016 at 15:35

          Wodę warto pić przed posiłkiem ok. 15 – 30 minut, daje nam to pewne uczucie sytości i wtedy automatycznie zjemy mniej – ma to szczególne znaczenie dla osób, którym zależy na utracie zbędnych kilogramów. Należy pamiętać o tym, aby wodę pić małymi łykami, regularnie w ciągu dnia, aby nie doprowadzać do uczucia pragnienia. Uczucie pragnienia jest sygnałem dla organizmu, że pojawiły się w nim niedobory wody.

          Reply
  • jaa23 8 września 2016 at 07:57

    Oto prosta droga do zdrowia. Problem jedynie tkwi w kroczeniu nią. A mnie interesują te „zdrowe” słodkości. Co ciekawego zaproponujecie Panie na przekąskę do pracy. Wymagania: niski indeks glikemiczny, łatwość w przygotowaniu i transporcie 🙂 ? pozr.

    Reply
    • annadietetyk 8 września 2016 at 23:16

      Polecam ciasteczka sezamowe. Niebawem przepis pojawi się na moim fanpage, zachęcam do obserwowania 🙂

      Reply
      • Michalina 9 września 2016 at 09:04

        Ciasteczka sezamowe brzmią bardzo ciekawie:) Ja ze swojej strony polecam wszelkie słodkości tworzone z daktyli, bananów i awokado 🙂 Przepyszne i zdrowe!

        Reply
  • Happy Place 8 września 2016 at 09:19

    Odkąd oboje z mężem pracujemy głównie w domu, łatwiej nam ogarnąć się żywieniowo – nie trzeba pakować jedzenia w słoiki i pudełka, kombinować, by się nie wylało itd. Gorzej z jedzeniem jest wtedy, gdy wyjeżdżam na zdjęcia – ciężko mi się wtedy ogarnąć, nie ma też czasu na ciepły posiłek w ciągu dnia.. czuję, że potrzebuję dobrego systemu. Pomyślę 🙂 Uściski!

    Reply
    • Michalina 9 września 2016 at 09:02

      Praca w domu to faktycznie duże ułatwienie:) Jeśli chodzi o systemy, to u nas bardzo dobrze sprawdzają się dania „jednoboxowe” (kojarzą mi się z jednogarnkowymi) – czyli takie, które nie wymagają specjalistycznych profilowanych boxów – choć i te lubię – i można je przygotować np. na 2-3 dni:) Wtedy poza lunchem można je zjeść np. na kolację następnego dnia.

      Reply

Miło mi Cię gościć - pozostańmy w kontakcie. Skomentuj, subskrybuj, podziel się pomysłem :)