Lunchbox z indykiem i quinoa „CYTRYNOWY”

Przed Wami ósmy i zarazem ostatni Lunchbox w Projekcie. Nie oznacza to, że nie będzie już żadnych opcji śniadaniowych – wręcz przeciwnie! Śniadania to podstawa i na pewno będzie tego więcej i więcej i więcej 😀 Z dedykacją dla wszystkich wielbicieli cytrynowych smaków, dbających o linię i ciekawych nowych połączeń smakowych. Uwaga, uwaga! Nadchodzi orzeźwiający i lekki – lunchbox cytrynowy z indykiem i płatkami quinoa!

 

Składniki (na 2 porcje):

Indyk filet 200g-300g

Fasolka szparagowa zielona 400g

Cytryna 1 szt.

Syrop z agawy / miód 3 łyżki

Płatki quinoa – z komosy ryżowej (opcjonalnie – jaglane lub owsiane) 4 łyżki

Orzechy (arachidowe, piniowe, nerkowca)/ migdały 1 garść

Olej ryżowy / rzepakowy 1 łyżka

Sól / pieprz wg uznania

Przygotowanie:

Indyka kroimy w kostkę i obsmażamy na patelni aż się zetnie. Cytrynę myjemy dokładnie i przelewamy wrzątkiem (żeby straciła goryczkę). Na tarce ścieramy skórkę z całej cytryny i wrzucamy ją do mięsa razem z solą. Dusimy w sosie własnym pod przykryciem ok. 10-15 minut.

W międzyczasie gotujemy fasolkę szparagową (aż będzie chrupiąca – nie rozgotowana) ok. 7-10minut. Odstawiamy do ostudzenia (w durszlaku).

Cytrynę dzielimy na pół i wyciskamy z niej sok, z którego wybieramy pestki. Kiedy mięso zmięknie – dodajemy go do mięsa i mieszamy. W tym momencie musimy spróbować sosu i ewentualnie go doprawić ( w zależności od upodobań sos może być bardziej słony lub słodki).

Kiedy stwierdzimy, że sos jest odpowiednio przyprawiony, wsypujemy płatki quinoa i przykrywamy wszystko pokrywką. Gotujemy ok. 5-10 minut (w zależności od przepisu na opakowaniu płatków). Płatki powinny wchłonąć cały sos.

W czasie, kiedy gotujemy mięso z płatkami, siekamy orzechy.

Całość (fasolkę, mięso w płatkach i orzechy) mieszamy  i przekładamy do lunchboxa.

lunchbox indyk

Smakuje rewelacyjnie i na zimno i na ciepło, a najlepiej następnego dnia, kiedy się „przegryzie” :). Jeśli chcecie możecie użyć zamiennie mięsa z kurczaka, wołowiny lub wieprzowiny – wtedy dopasujcie odpowiednio czas duszenia.

Jestem ciekawa – lubicie takie połączenia smakowe?

Zapraszam Was również do wypróbowania pozostałych lunchboxów

POLSKIE SMAKI

SEN O TAJLANDII

Z MAKARONEM, KURCZAKIEM I SUSZONYMI POMIDORAMI

WIEJSKI

JESIENNY

ZIELONY

WIEJSKA POWTÓRKA

Który spodobał się Wam najbardziej?? Czekam na komentarze i życzę smacznych posiłków w wersjach “na wynos” 🙂

 

 

2 komentarze

  • iv mama 1 listopada 2016 at 10:38

    Codziennie robię lunchbox budowlańcowi do pracy i na pewno skorzytam z Twojego pomysłu

    Reply
    • Michalina 13 listopada 2016 at 08:21

      Cieszę się, że się przyda 😉 Ciekawa jestem, jak będzie smakować 🙂

      Reply

Miło mi Cię gościć - pozostańmy w kontakcie. Skomentuj, subskrybuj, podziel się pomysłem :)

Z dedykacją dla wszystkich wielbicieli cytrynowych smaków oraz dbających o linię. Lunchbox z indykiem i quinoa „CYTRYNOWY”